Jak uzyskać czyste basy w zabudowie car-audio?
Aby uzyskać solidne głębokie basy, potrzeba subwoofera. Czy wystarczy mały model aktywny?
Zasada na właściwe basy w zabudowie jest tylko pozornie łatwa – wystarczy zainstalować duży głośnik basowy i porządny wzmacniacz.. Zestaw trzeba podłączyć do radioodtwarzacza i wówczas pozostaje delektować się dźwiękiem muzyki w samochodzie. Właściciele dużych, pojemnych samochodów mogą bez obaw zastosować tę receptę. W ich autach jest miejsca pod dostatkiem by zmieścić duży głośnik w sporej obudowie oraz dodatkowy mocny wzmacniacz. Co mają jednak zrobić użytkownicy małych aut, w których każda wolna przestrzeń jest niezwykle cenna? To właśnie z myślą o nich producenci sprzętu znaleźli rozwiązanie – niewielkie aktywne subwoofery.
Kompaktowe subwoofery z własnymi wzmacniaczami wypromowały japońskie firmy car-audio. Polski rynek, gdzie królują małe auta, szybko podbiły miniaturowe plastikowe urządzenia car audio. W miniaturowej obudowie konstruktorzy zmieścili prostą końcówkę mocy, filtr dolnoprzepustowy oraz mały głośnik. Prosta konstrukcja miała zapewnić słuchaczom podobne walory dźwiękowe co tradycyjny głośnik basowy. Nie było to łatwe zadanie. Pierwsze modele wyróżniały się charakterystycznym basowym pomrukiem, któremu do prawdziwych tonów niskich było jeszcze daleko. Z tym problemem twórcy zmagają się do dziś. Jedynie wyjątkowe modele mogą zapewnić przyzwoite brzmienie. Udało się to osiągnąć m.in. dzięki wyrafinowanym konstrukcjom obudowy oraz zastosowaniem pasywnej membrany. Niewiele natomiast zmieniło się w sposobie regulacji pracy sprzętu.
Do dyspozycji jest zwyczajny filtr dolnoprzepustowy. Mimo użycia sterowania najczęściej zalecaną wartością jest częstotliwość odcięcia 80 Hz. Wyznaczanie jeszcze niższej nie ma sensu, gdyż na przeszkodzie stoją ograniczone wymiary kabiny pojazdu (im niższa częstotliwość, tym dłuższa fala) oraz głośnik o małej średnicy, który nie jest w stanie zadowalająco odtworzyć skrajnie niskich basów. Z tego względu na rynku zadebiutowały głośniki aktywne o bezsprzecznie większej średnicy (zamiast 10-12 cm stosuje się modele 20-30 cm). O ile zatem basowe “maluchy” mają finezyjnie uzupełniać prosty system złożony z niedrogich głośników szerokopasmowych, o tyle ich więksi bracia mają zapewnić znacznie niższe częstotliwości typowe wyłącznie prawdziwym subwooferom.
Małe i duże subwoofery aktywne nie grzeszą jakością wyposażenia. Zazwyczaj w ich wnętrzu kryją się bardzo skromne wzmacniacze o ograniczonych możliwościach, o czym świadczą dołączone przewody zasilania. Kable tego samego przekroju najczęściej służą do zasilania zwykłego radioodtwarzacza. Nie watro zatem sugerować się wielkością radiatorów, których rozmiar nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi osiągami końcówki mocy. Materiał, z którego zrobiono obudowę, jest niewiele lepszy od pozostałych komponentów. W przypadku tub basowych zazwyczaj stosuje się prasowany i klejony karton. Znacznie trwalszy MDF jest rzadkością. Zamiast niego stosuje się coraz częściej różne mieszanki tworzyw sztucznych.
Subwoofery aktywne przestają być atrakcyjne również pod względem cenowym. Najnowsze modele kosztują już niemal 2.000 zł. Za podobną sumę można skompletować wysokiej jakości wielki 30-centymetrowy głośnik w odpowiedniej obudowie oraz zewnętrzną końcówkę mocy. Pozostaje jedynie wygospodarować w aucie sporo wolnego miejsca na instalację. W małym samochodzieaucie będzie to bardzo trudne i na to właśnie liczą producenci pudełek, szumnie nazywanymi aktywnymi subwooferami.
Zobacz także
- Sprzęt nagłośnieniowy
Do osiągnięcia odpowiedniego poziomu tonów niskich w warunkach dyskotekowych wystarczy zazwyczaj jeden lub dwa subwoofery. Jako że tony niskie rozchodzą się przy podłodze, należy rozmieścić ...