Super wakacje!
Wakacje- wakacje i po wakacjach …. w tym roku były wyjątkowo udane a zawdzięczamy to w głównej mierze portalowi KapitalneWakacje.pl. To właśnie dzięki olbrzymiej bazie biur podróży i ich ofert turystycznych nasz pobyt w Turcji był fantastyczny. Na wakacje do Turcji zdecydowaliśmy się głównie dla tego, że większość bliższych nam krajów już widzieliśmy a chcemy ciągle poznawać nowe kultury i zwiedzać różne ciekawe miejsca. 2 sierpień 2008 lotnisko Ławica Poznań – to tutaj zaczynamy operację Turcja. Odprawa jak i sam lot samolotem tureckich linii przebiegł w miłej atmosferze, atmosferze wyczekiwania i nadziei, że trafimy do pięknego, czystego hotelu.
Po 3 godzinach lotu lądujemy na lotnisku w Antali i pierwsze co nas zaskakuje to 28 stopni celcjusza w środku nocy. Mniej więcej o 5 rano meldujemy się w pięciogwiazdkowym hotelu Timo w Konakli. O tej godzinie nie mieliśmy już sił i ochoty na oglądanie miejsca naszych wakacji i od razu udaliśmy się do naszego pokoju. Po kilkugodzinnym śnie obudziliśmy się w innym świecie. Aklimatyzacja nie trwała za długo i już po chwili jemy pierwsze śniadanie. Jak to wszyscy nowi turyści biegamy między stołami z jedzeniem i oczom nie wierzymy – takiej ilości i wyboru jedzenia zwyczajnie nigdy nie widzieliśmy. Po śniadaniu okazuje się, że jedzenie w tym hotelu jest podawane praktycznie bez przerwy. O każdej porze dnia oczywiście coś innego. Co jak co ale z jedzenia byliśmy bardzo zadowoleni. No może nie przez cały pobyt bo tak mniej więcej po 12 dniu mocno tęskniliśmy za naszym schabowym.
Zwiedzamy – czyli to co pozostaje w pamięci na długie miesiące a na zdjęciach na całe życie. Ze słów przewodnika ku naszemu zdziwieniu okazuje się, że to właśnie Turcja a nie Włochy czy Grecja słyną z największej liczby zabytków starożytnych greków i rzymian. Ponieważ nie sposób zobaczyć wszystkiego postanowiliśmy udać się do starożytnego miasta Efez i Hierapolis. Myślę, że ani słowa ani zdjęcia ani film nie są w stanie oddać tego co tam widzieliśmy. Naprawdę tam człowiek przenosi się w czasie. Zobaczyć wapienne tarasy i wykąpać się w basenie Kleopatry to był cel nadrzędny naszej wycieczki. Prawdę powiedziawszy po wizycie pod piramidami egipskimi, czy rzymskim koloseum to te miejsca nie robią już na nas większego wrażenia. Pomijając olbrzymią temperaturę – około 50 stopni w słońcu i długiej podróży autokarem to zwiedzanie starożytnych miast uznajemy za bardzo ciekawą lekcję historii.
Atrakcje Turcji – łaźnia turecka to miejsce, które polecam każdemu kto wybiera się do tego fantastycznego kraju. Masaż pianą, piling, maseczka, kąpiel w błocie to wszystko daje wrażenie, że człowiek młodnieje w oczach. Gorąco polecam te zabiegi także mężczyzną, którzy są z nich zadowoleni w tym samym stopniu co panie. Dla osób szukających dodatkowych wrażeń polecam skuter wodny i inne ekstremalne sporty wodne, które może nie są najtańsze ale za to pozostają na długo w pamięci. Jest jeszcze wiele innych ciekawych form spędzania czasu w Turcji ale nie na wszystko starczyło nam czasu i pieniędzy.
Sklepy – czyli to co uwielbiają panie. W Turcji ten mit o kobietach biegających po sklepach lekko wybijają z głowy sami Turcy, którzy jak to w krajach muzułmańskich mają zwyczaj nawoływania, zaczepianiaturystów na 100 różnych sposobów by tylko zwabić ich do swojego sklepu. Mimo tych średniej przyjemności zaczepek gorąco polecam zakupy w tureckich sklepach. Turcy mają zwyczaj zapraszać klientów na herbatkę. Jest to narodowy zwyczaj i Turek potrafi się obrazić jak mu odmówicie wypicia wspólnie herbaty. Turcja jest zalana podróbkami więc należy bardzo uważać na to co się kupuje. Jeżeli chcecie kupić dobry turecki produkt to zdecydowanie polecam kurtki skórzane. Tu podróbki są raczej sporadyczne a jakość bardzo wysoka. Oczywiście trzeba się targować tak długo aż Turek będzie wręcz wyganiał was ze sklepu a to będzie znaczyło, że doszliście do poziomu opłacalności sprzedaży i więcej już nie wskóracie. Ja swoją skórę kupiłem za 250 $ mimo, że wyjściowo kosztowało ponad 700 $. Polecam zdecydowanie sklep Dolce Vita w Konakli – prowadzi go bardzo dobrze mówiący po polsku Sandro z byłej Jugosławii, którego gorąco pozdrawiam. Wakacje wakacje i po wakacjach