Pewnego razu przy koparce…

11/August/2009 Technika | Comments (0) lucky @ 2:11 pm

Już od najmłodszych lat bardzo interesowało mnie budownictwo i fascynowałem się nim nawet w najmniejszych aspektach. Tą ciekawość odziedziczyłem po dziadku, który przez całe życie budował domy. Niestety mój ojciec mimo prób nie został inżynierem i skończył, jako parobek przy pracach biurowych. Ja aktualnie jestem po studiach i jestem licencjonowanym inżynierem budownictwa. Bardzo śmieszna jest historia, która odmieniła moje życie i dzięki której postanowiłem zostać inżynierem. Otóż, mogą się państwo śmiać, lecz stało się to za sprawą jednej maszyny budowlanej, a mianowicie koparki, którą później nazwałem Klucz. Jak byłem mały to zawsze chodziłem na budowy i przyglądałem się pracy różnych urządzeń i ludzi. Pewnego razu poszedłem w to samo miejsce i stała tam koparka, która była wówczas pusta. Mając lat trzynaście postanowiłem spełnić jedno ze swoich marzeń i wsiąść do takiej maszyny. Nie wiem, co mnie wtedy naszło, ale postanowiłem trochę się nią pobawić i pojeździć. Po tym zdarzeniu dosłownie coś we mnie wstąpiło. Nie da się tego opisać i trwa to do dziś. Jest to miłość do tworzenia i budowania. Od tamtego momentu czuje w swoim sercu chęć tworzenia domów i budynków według mojego stylu, który budowałem w swojej głowie przez całe życie. Pięć lat studiów nauczyło mnie jak to robić i teraz pora, aby spełnił się życiowo oraz zawodowo. Powoli dążę do spełnienia mojego życiowego marzenia, jakim jest zostanie głównym projektantem jakiegoś dużego projektu, jak na przykład hotelu, czy wieżowca. Skończyłem bardzo prestiżową uczelnie i sądzę, że wkrótce uda mi się to osiągnąć bez większego problemu. A to wszystko za sprawą Klucza…

Podobne artykuły

No Comments »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.