Życie żeglarza

19/February/2008 Biznes i Ekonomia | Comments Off katalog00 @ 1:52 pm

Życie żeglarza nie należy do łatwych. Żeglarz prowadzi zupełnie inny styl życia niż ten, który znamy my, szczury lądowe. Praca na morzu to przecież zawód, który wiąże się z ciągłą, długotrwałą rozłąką z domem i przyjaciółmi. Nie wszyscy mogą spełnić już chociażby ten wymóg, a przecież stanowi on dopiero początek długiej serii wymagań, jakim musi stawić czoła każdy żeglarz, i nie ma tu znaczenia jaka jest jego ranga i doświadczenie.
Innym problemem, jaki wiąże się z takim zawodem jest fakt, że rytm życia marynarza jest często bardzo chaotyczny i nieregularny. To, o której marynarz idzie spać, budzi się, je śniadanie czy relaksuje się, ustanawia wyznaczony mu z góry plan wacht. Jako że okręt musi płynąć zarówno za dnia jak i w nocy, część załogi zmuszona jest spać za dnia. Jednak wachty nie są niezmienne na cały kurs statku, czasami grafik ulega zmianom nawet co drugi dzień. Oznacza to, że marynarze muszą umieć szybko “przestrajać się” do nowego grafika. Wniosek z tego taki, że praca na statkach trwa praktycznie rzecz biorąc bez ustanku. Ci, którym zdarzyło się podróżować samolotem do miejsc położonych w odległych strefach czasowych, doskonale zdają sobie sprawę, że nie jest to takie łatwe.
Na to wszystko dochodzą przytrafiające się całkiem często rozmaite alarmy – najlepiej znajome marynarzom wojennym. Zależnie od stopnia natężenia alarmu, stawiają do one na nogi adekwatnie duży fragment załogi – i bez znaczenia jest czy właśnie rozpoczynamy nasze godziny pracy, spożywamy nasz posiłek czy też właśnie rozpoczęliśmy sen – trzeba błyskawicznie stawić się w pełnej gotowości do miejsca zbiórki.
Tak więc jeśli śniłeś, bądź nawet sprawdzałeś kiedyś oferty pracy dla marynarzy, koniecznie pamiętaj o tych uwagach.

Podobne artykuły

No Comments

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.